Urodzinowy networking

Autor: - 1 maja 2013 - Blog

Urodzinowy networking

W związku z tym, że obchodziłem ostatnio pierwszą rocznicę dwudziestych dziewiątych urodzin mam doskonały powód do opisania zjawiska wysyłania życzeń w kontekście networkingowym.

 

Zjawisko to jest niewątpliwie bardzo pozytywne i sam za wszystkie życzenia raz jeszcze dziękuję. Warto się jednak zastanowić nad formami tego miłego gestu i ich konsekwencjami. Analizując własny przypadek:
1. w dniu urodzin spotykałem się z ludźmi, część z nich składała mi życzenia – miło, że pamiętali, również ja ich zapamiętałem (zwłaszcza, gdy otrzymywałem jakiś podarek – pamięć o tym geście będzie tym dłuższa im dłużej będę taki prezent posiadał: alkohol czy kwiaty będą mi o Tobie przypominały krócej niż dobra książka).

2. otrzymałem wiele sms-ów – miło, że komuś chciało się napisać kilka słów, im bardziej taka wiadomość jest osobista (nie szablonowa), tym przyjemniej i większa szansa na zapadnięcie w pamięci, zazwyczaj jednak dostaje się sporo życzeń w tej formie, trudno zapamiętać wszystkich.

3. kilka osób do mnie zatelefonowało – świetny pomysł, nie ma to jak rozmowa, a wysłuchanie jak przyjaciel z całą rodziną śpiewa 100 lat – bezcenne, takie sytuacje pamięta się długo (dziękuję Doroto, Michale).

4. życzenia e-mailowe – forma podobna do sms-a, ale zazwyczaj wymagająca więcej wysiłku i jak się okazuje gorsza, bo telefon komórkowy mamy zazwyczaj przy sobie, nawet w dniu swojego święta, poczty elektronicznej niektórzy nie czytają przy takich okazjach, życzenia odczytane dzień później są jak musztarda po obiedzie.

5. wszechobecny Facebook – w końcu o najpopularniejszej formie – tym kanałem otrzymujemy zazwyczaj najwięcej życzeń oraz kliknięć Lubię to pod życzeniami innych osób; i tutaj najłatwiej wpaść w pułapkę tłumu – być jednym z dziesiątek; interesujący i bardzo miły sposób na wyróżnienie się znalazła Marta Zachorska-Majdykowska: w humorystycznym tonie lekko przerobiła jedno z moich zdjęć i dodała do życzeń – na pewno zapamiętam.

 

Co wynika z powyższych wynurzeń? Jeśli chcesz być zapamiętany, postaraj się trochę bardziej. Nie wysyłaj sztampowych życzeń na Facebooku, zrób coś wyjątkowego, nie wysyłaj nudnych sms-ów, zatelefonuj, nie mów jedynie: 100 lat, zainteresuj się raczej solenizantem, poświęć mu chwilę, niech Twoje życzenia będą miłym wyrazem sympatii i zainteresowania, a nie formułką wyrzucaną z siebie z przyzwyczajenia, bo konwenanse tak nakazują. Relacje buduje się przez miłe gesty. Powyżej masz cały arsenał. Ważne, żeby z niego korzystać. Na pewno nie zawsze jest to łatwe, jesteśmy zabiegani, trudno jest nam wyjść ze swojej strefy komfortu, warto jednak to robić.

 

Fot. http://www.flickr.com/photos/spool32