Tajna broń kredytobiorcy

Tajna broń kredytobiorcy

Autor: - 12 września 2016 - Blog

Tajna broń kredytobiorcy

Wielu moich znajomych „naczytało się” książek traktujących o niezależności finansowej, dochodzie pasywnym itp. zjawiskach. Ja również. Problem, który często pojawiał się zaraz po lekturze oscylował wokół myśli „ale przecież Polska jest inna, tutaj się tak nie da”. Większość bowiem książek traktujących na temat wymienionych zagadnień to literatura zachodnia, głównie amerykańska. Co się więc dalej działo? Nic. Po przeczytaniu „Tajnej broni kredytobiorcy” nie może być takiej wymówki.

Nieruchomości po polsku

Ronald Szczepankiewicz, autor publikacji, to pośrednik kredytów hipotecznych. Więcej nawet. Jest właścicielem firmy zrzeszającej kilkunastu pośredników. Zna się więc na rzeczy. W trakcie swojej kariery zawodowej spotkał się z wieloma specyficznymi przypadkami oraz obsłużył setki „klasycznych” kredytów. Ma więc wiedzę i doświadczenie potrzebne do działania na tym rynku oraz podstawę do przedstawiania się jako ekspert. Jest też człowiekiem bardzo otwartym (znamy się osobiście) i serdecznym, nie jest więc dla niego problemem dzielenie się swoją wiedzą. Stąd pomysł na książkę o nieruchomościach a także wiele wywiadów i wystąpień publicznych, których udziela.

Kompendium kredytobiorcy

Książka jest zbiorem wszelkich zagadnień z którymi może mieć do czynienia kredytobiorca lub/i inwestor. Piszę „może mieć do czynienia”, gdyż nie wszystkie go spotkają. Ronald jednak zadbał o wszelkie niuanse i nawet rzadko spotykane sytuacje otrzymały swoje miejsce w publikacji. Rozgraniczam odbiorców na „kredytobiorców i/lub inwestorów” z prostego powodu. Po przeczytaniu tej pozycji nawet dysponujący gotówką na zakup nieruchomości inwestor, wybierze kredyt czy pożyczkę hipoteczną. Ronald w jasny sposób wymienia zalety kredytów hipotecznych oraz uczy jak można dzięki nim zarobić (dzięki samej nieruchomości również).

O czym

Lektura podzielona jest na duże części i mniejsze rozdziały. Pierwsza część traktuje o samych nieruchomościach: czym są, na jakie rodzaje się dzielą, jakie możemy mieć cele związane z zakupami poszczególnych typów nieruchomości, jakie mogą się z tym wiązać koszty. Autor poświęca sporo miejsca tematyce wyboru odpowiedniej nieruchomości czy szacowaniu jej wartości. Bardzo ciekawa jest część druga, traktująca o zdolności kredytowej. Ronald przedstawia proste zasady budowania jej w zależności od formy uzyskiwania dochodów. Zachęca, żeby zdolność budować świadomie sporo przed planowanym wystąpieniem z wnioskiem kredytowym. Część trzecia poświęcona jest kredytom hipotecznym. Autor wprowadza czytelnika w podstawowe pojęcia, przedstawia cały proces kredytowy i koszty z nim związane.

Dlaczego warto przeczytać

Uważam, że w państwie w którym nie da się kupić nieruchomości bez kredytu (przynajmniej tej pierwszej nieruchomości), obowiązkiem jest zapoznać się z tematyką poruszaną w książce. Nikt z nas nie jest alfą i omegą, większość nie jest pośrednikami kredytowymi, jak więc mamy się odnaleźć w trudnych kwestiach związanych z nieruchomościami i kredytami? Zazwyczaj bierzemy kredyt hipoteczny na 20-30 lat. To wystarczająco długi okres, żeby wykonać wysiłek zapoznania się z tematyką. Myślę, że nie byłoby tak wielu lamentów tzw. frankowiczów, gdyby zapoznali się „Tajną bronią kredytobiorcy”.

Zapraszam na stronę www książki.