Prezent i łapówka

Autor: - 21 lipca 2014 - Blog

Prezent i łapówka

Pisałem ostatnio o prowizji w networkingu. Kilka osób zapytało mnie czy w zamian za rekomendacje można wręczyć prezent. Czy są one wskazane, czy również się z nimi wstrzymać.

Prezent czy łapówka?

Jakiś czas temu zarekomendowałem kolegę. Świetny specjalista, a pewna korporacja potrzebowała właśnie takich usług. Po jakimś czasie, gdy się spotkaliśmy podziękował mi i wręczył alkohol. Taki niewielki prezent jako wyraz wdzięczności. Flaszka wartości jakichś 70, może 80 zł. Nic wielkiego, miły gest. Zgadza się. Niestety kolega popełnił pewne foux pas. Wręczając mi prezent poklepał mnie po ramieniu i powiedział coś w stylu: „no, to pamiętaj o mnie i mnie polecaj”.

Może nic wielkiego, jednak poczułem się jak sprzedawczyk. Powtarzam, zarekomendowałem go, bo wiem, że jest świetnym specjalistą, którego klient potrzebował, a nie dlatego, że liczyłem na flachę! To zdanie zdeprecjonowało moja pracę i dobrą wolę. Sugerując, że za każdą rekomendację będę otrzymywał alkohol uprzedmiotowił mnie, zniszczył naszą relację, zasugerował, że można mnie (i moje polecanie) kupić.

Inna historia

Innym razem spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Witold Antosiewicz, jeden z moich networkingowych mentorów, wręczył mi kiedyś kopertę. Również jako prezent w podziękowaniu za rekomendowanie go. Jakież było moje zaskoczenie, gdy znalazłem w niej kupon loterii. Nic nie wygrałem, ale bardzo dobrze wspominam to zdarzenie. Mały gest, a cieszy. I taki ma być prezent – jeśli zdecydujesz się go wręczyć – za rekomendację. Gest pokazujący, że pamiętasz i doceniasz. Tak się buduje relacje!

fot. pixabay.com