Minimalizm po polsku

Autor: - 10 października 2016 - Blog

Minimalizm po polsku

Jak uczynić życie prostszym – to idea przyświecająca coraz popularniejszemu ostatnio trendowi, który nazywany jest minimalizmem, czy też czasami dobrowolną prostotą. W związku z tym, iż jakiś czas temu miałem okazję poznać osobiście Annę Mularczyk-Meyer oraz dołączyć do mojej biblioteczki książkę jej autorstwa z autografem, postanowiłem przyjrzeć się zagadnieniu.

Z życia wzięte

Książka Anny Mularczyk-Meyer nie jest klasycznym poradnikiem napisanym przez autora poradników (część autorów specjalizuje się w pisaniu na każdy niemal temat). Jest zbiorem przemyśleń i doświadczeń tłumaczki-iberystki, przewodniczki wycieczek i blogerki, która wprowadziła zasady minimalizmu do swojego życia. Myślę, że to jest główna siła tej pozycji. Czytając odnotowywałem jak moja własna postawa się zmieniała. Tak, byłem sceptyczny. Z rozdziału na rozdział jednak zastanawiałem się co zmienię w swoim funkcjonowaniu.

Klarowna struktura

Autorka rozpoczyna od diagnozy zjawiska. Skąd wziął się trend minimalizmu. Dlaczego coraz więcej osób zerka w jego stronę, ale i dlaczego tak wielu nadal goni za konsumpcją. Czym jest slow life, dlaczego warto zastanowić się nad nim, co zrobić, aby osiągnąć równowagę. Rozprawia się także z mitami dotyczącymi dobrowolnej prostoty:

Nie trzeba odrzucać pracy, konsumpcji i tych wszystkich drobiazgów, które składają się na nasze dni. Wystarczy nauczyć się układać te puzzle w ładniejszą układankę niż do tej pory.

Oczywistym jest, że duża część książki poświęcona jest walce o przesytem rzeczy. Tych wszystkich gadżetów, zbytków, niepotrzebnych nikomu rzeczy kurzących się w zakamarkach mieszkania. W tej części najbardziej dotknęło mnie proste przecież zdanie:

Trzeba zmienić skrzyżowanie magazynu, izby pamięci i biblioteki w przestrzeń przyjazną mieszkańcom.

Ciekawym spostrzeżeniem Anna dzieli się w części poświęconej finansom. Bo przecież czymś musimy za wszystkie otaczające nas przedmioty (również te, które okazały się niepotrzebne) płacić. Szczególnie tę radę polecam zakupoholikom:

Pamiętanie o tym, że pieniądze przekładają się na czas, skłania do oszczędności i rezygnacji z niepotrzebnych wydatków.

Minimalizm a wiara

Bardzo zaskoczył mnie rozdział dotyczący wiary. Przede wszystkim nie spodziewałem się w takiej książce odniesień do tej sfery życia. Po drugie Anna bardzo ciekawie pokazała, jak osoby bogate duchowo zwyczajnie nie potrzebują zbytków świata doczesnego. Opisała tu kilka historii osób, które poznała: kilkuosobowej rodziny, zakonnika, innej blogerki. Kolejny cytat z książki, który może dać do myślenia:

Gdyby zabrać człowiekowi wszystko na trzy dni, a potem mu to oddać, zobaczyłby, jak wiele posiada rzeczy, za które może być wdzięczny, a które mu spowszedniały.

I:

(…) nadmierne potrzeby prowadzą do rozczarowania, ponieważ człowiek szuka szczęścia w rzeczach, które nie mogą go dać.

Na zakończenie

Polecam tę książkę wszystkim zabieganym i zapracowanym. Wszystkim, którzy gonią za karierą, sukcesem, zbytkiem. Nawet jeśli po przeczytaniu tej pozycji nie zmienicie zdania, przynajmniej będziecie wiedzieli, że była inna droga, że sami wybraliście.