Introwertycy vs ekstrawertycy, kto sprzedaje lepiej?

Introwertycy vs ekstrawertycy, kto sprzedaje lepiej?

Autor: - 17 września 2018 - Blog

Introwertycy vs ekstrawertycy, kto sprzedaje lepiej?

Przyznaję się! Podpuściłem Was. Zapytałem ostatnio w dwóch postach na linkedin o to, kto lepiej sprzedaje: introwertycy czy ekstrawertycy. Wiele z Waszych komentarzy bardzo mi się spodobało. Poniżej wyjaśniam o co mi chodziło i dlaczego pytanie o te kwestie było podpuszczeniem.

Wybrane komentarze

Kilka osób zauważyło, że moje pytania są tendencyjne i się z nimi nie zgodziło. Dobry kierunek! Witold Antosiewicz i Mariusz Szczepan stwierdzili, że to ekstrawertycy mają większy potencjał sprzedażowy bez żadnych „ale”. Robert Kowalski, Katarzyna Przemyska (i kilka innych osób) świetnie zauważyli, że introwertycy lepiej słuchają. Ciekawą uwagą podzielił się Jan Krzysztof Fedorowicz. Napisał: „Sprzedaż nie polega tylko na słuchaniu, ale na rozmowie. Dlatego introwertyk nie może być lepszym sprzedawcą. Chyba że jest to sprzedaż internetowa bez rozmawiania”. Bardzo cenię głos Jacka Santorskiego, który napisał, że badania wskazują na to, iż najlepsze wyniki mają ambiwertycy. Ale jednak podpuścić dali się wszyscy, bo …

Nie ważne kim jesteś, czyli złota vs platynowa zasada

Złota zasada mówi: traktuj drugiego człowieka tak, jak chciałbyś być sam traktowany. Jest to oczywiście trawestacja drugiego przykazania miłości (22 rozdział Ewangelii wg św. Mateusza). I często ta zasada właśnie powoduje, że nie wykorzystujemy naszego potencjału. Poprawne podejście prezentuje zasada platynowa. Mówi ona: traktuj drugiego człowieka tak, jak on chciałby być traktowany.

Jeśli introwertyk sprzedawca natrafi na ekstrawertyka klienta, znudzi go w 5 minut. Jeśli ekstrawertyk sprzedawca natrafi na introwertyka klienta, przytłoczy go. Jeśli introwertyk natrafi na introwertyka, a ekstrawertyk na ekstrawertyka również mogą z tego wyjść nie lada kłopoty. Chyba, że przestaniemy myśleć o sobie, a zaczniemy o kliencie.

Ambiwertycy są lepsi, ale dlaczego?

Niestety nie mogę się poszczycić zadymi badaniami. Żaden ze mnie naukowiec. Ot prosty trener i sprzedawca (no bo sam sprzedaję swoje szkolenia) . Doszedłem jednak do wniosku, że ambiwertycy, czy centrowertycy – jak wolą niektórzy – są lepsi w sprzedaży z prostego powodu. Potrafią zrozumieć każdego klienta. Sam mówię często o sobie, że jestem “introwertykiem ekstrawetycznym sytuacyjnie”. Potrafię wyjść na scenę i przemawiać do kilkuset osób. Wyglądać przy tym na bardzo pewnego siebie i nie zdradzać żadnych oznak stresu. Moja publiczność nie widzi, że przez kilka, a czasami kilkanaście następnych godzin odreagowuję. Do nikogo się nie odzywam, „schodzę do swojej samotni” i jestem niedostępny dla świata. Na przestrzeni ostatniej dekady przebyłem długi dystans na osi introwertyzm-centrowertyzm-ekstrawertyzm. Mam więc możliwość wczuwania się w każdy rodzaj klienta i komunikowania się z nim w taki sposób w jaki on chciałby, aby się z nim komunikowano.

Wnioski

Świadomość siebie to pierwszy krok do sukcesu. Drugim jest rozwój. Można go zaplanować i wdrożyć. Ciągła nauka to jedyny sposób by nie zostać z tyłu. Czego i Tobie czytelniku i sobie życzę.