Guru Kultu…ry

Autor: - 11 października 2016 - Blog

Guru Kultu…ry

Jestem w kropce. Naprawdę chciałbym napisać coś pozytywnego o książce autorstwa Michała Wawrzyniaka. Po jej przeczytaniu, zanim zabrałem się do pisania tego tekstu, odczekałem tydzień. Chciałem nabrać dystansu. Pozastanawiać się nad pozytywnymi stronami. Porozmawiałem też z kolegą, który Wawrzyniaka zna lepiej, jeździ na jego „eventy” (jakoś nie mogę tego nazwać szkoleniami). I nadal słabo. Niestety ten tekst będzie raczej listą zarzutów. A szkoda. Naprawdę chciałem znaleźć coś, co pozwoliłoby mi dostrzec jakąkolwiek wartość.

Marketing

Stań się (nadtytuł książki) GURU KULTU…ry (tytuł) czyli pokonaj 6 etapów, aby wzmocnić charyzmę, zgromadzić własnych apostołów, przyciągnąć wiernych wyznawców oraz zbudować unikalny biznes! (podtytuł) Uff, ledwo przebrnąłem. Na pierwszy rzut oka widać, że można spodziewać się przerostu formy nad treścią.

W środku ulotka zawierająca … opinie o książce? Chyba jednak nie. Co prawda napisane jest „Polecają książkę”, ale gdy się wczytać w opinię np. Pawła Tkaczyka, o książce nie ma ani słowa.

Michała można kochać lub mieć po nim czkawkę, nie można jednak mu odmówić wyrazistości, stylu i pomysłu na siebie. Tacy ludzie zmieniają świat […] Przyjrzyj się temu, co robi Michał, bo takiej wyrazistości warto się uczyć.

Żeby oddać sprawiedliwość pozostali polecający odnoszą się do książki. Co prawda w ogólnikach i nie zdziwiłbym się, gdyby jej nie czytali, ale zawsze. Jeśli więc do kogoś przemawiają autorytety Ilony Felicjańskiej, dj’a radia ESKA przedstawiającego się jako Puoteck, Mandaryny czy Artura Cieciórskiego – to proszę bardzo. Ja wolałbym kogoś, kto odniósł sukces w świecie biznesu bez przedrostka show.

Napisałem, że można spodziewać się przerostu formy nad treścią. Niestety i tu się zawiodłem. Książka pełna jest błędów. Nie wiem co się stało, że tak szanowane wydawnictwo jak One Press, które uważam za jedno z trzech najlepszych biznesowych wydawnictw w tym kraju, wydało coś takiego. Niczym nie uzasadnione wulgaryzmy, błędy fleksyjne, logiczne, nieumiejętność używania metafor. Najbardziej rozbawił mnie fragment:

Potem odkryłem coś bardziej pikantnego. Punk! Kolorowe stroje, dziwne fryzury, świat narkotyków… To było jak cukierek na święta. Mogło mieć poważne konsekwencje, których na szczęście uniknąłem.

No, jeśli narkotyki są jak cukierek na święta … Jeśli cukierek ma tak poważne konsekwencje jak narkotyki. Pogratulować weny!

Zawartość

Michał Wawrzyniak od długiego czasu boryka się z oskarżeniami o sekciarstwo. Przyjął jakiś czas temu strategię obrony poprzez wyśmianie. Stąd też taki, a nie inny tytuł książki. Niestety widać, że jednak tego typu oskarżenia go dotykają. I to bardzo. Nie ważne czego dotyczy dany rozdział książki. Prędzej czy później przeczytasz o hejcie. O tym jak go ludzie atakują. Oczywiście niesłusznie. Przy tym wszystkim, gdy on atakuje, jest w porządku. A atakuje bez pardonu.

Dlatego jeśli podejrzewasz, że ktoś wypowiada się na jakiś temat za ostro, zbyt mocno, a nawet agresywnie, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że jest głupi (…)

Ale zaraz, zaraz, przecież czytam też:

(…) jeśli podniesiesz mi ciśnienie, będę rzucał kurwami.

Czy tego nie można uznać za „za ostro, zbyt mocno, a nawet agresywnie”.

Żeby nie przedłużać

Nie mam siły więcej pisać. Chcę o tej książce jak najszybciej zapomnieć. Na zakończenie raz jeszcze zacytuję Michała Wawrzyniaka. Na pewno stwierdziłby na mój temat po przeczytaniu tego tekstu właśnie to:

A tępi ludzie i tak stwierdzą, że gadasz bzdury i nałożą Ci maskę narcyza, tyrana i dyktatora.