500 zdań polskich

Autor: - 3 marca 2017 - Blog

500 zdań polskich

Właściwie to 501 zdań polskich. Książka profesora Jerzego Bralczyka jest dla mnie wyjątkowo cenna. Po pierwsze to doskonałe źródło wiedzy, humoru i rozrywki. Pomaga także kształtować własny język i sposób komunikacji. No i mam w niej wpisaną dedykację od autora.

Dzieło

Dzieło profesora Bralczyka, bo tak należy na tę publikację patrzeć, zaskoczyło mnie. Jest to w gruncie rzeczy zbiór felietonów autora. 501 doskonałych pod każdym względem felietonów!
Profesor Bralczyk zebrał kilkaset ważnych – w swojej ocenie – zdań obecnych w polskiej kulturze, polityce, życiu codziennym. Mamy więc tu powiedzenia, życzenia, przekleństwa (klątwy), fragmenty prozy, poezji czy piosenek, zdania wygłaszane przez najznamienitszych Polaków i postaci filmowe, hasła reklamowa oraz zawołania kibiców!

Część z nich ma wartość niewątpliwie edukacyjną i – chciałoby się napisać – charakter historiograficzny. Wiele nauczyłem się czytając tę księgę (ponad 500 stron). Czy wiesz skąd wzięło się Kup Pan cegłę? Mnie bardzo to zaskoczyło. Ale i ubawiłem się wielokrotnie dzięki tej pozycji. Zwijałem się ze śmiechu, po czym kiwałem z uznaniem głową dla kunsztu autora, czytając komentarz dotyczący fragmentu piosenki Wilków i Roberta Gawlińskiego z 2002 roku:

Baśka miała fajny biust

Obawiam się, że jest to zdanie niepoprawne politycznie. Z polityką nie ma nic wspólnego, ale „niepoprawność” czy też „poprawność polityczna” odnosi się chyba także i do sfery społecznej, obyczajowej czy jak tam chcecie. Wyrażanie sądów, które mogą być odebrane jako przejaw myślenia zmierzającego do jakichś ogólnie pojętych zachowań umożliwiających zdarzenia lub zjawiska prowadzące do faktów dających się interpretować jako uwzględniające prawdopodobieństwo nierównego traktowania jakiejś grupy społecznej, zwłaszcza mniejszości, choćby była nawet większością (jak np. kobiety) – można by określić jako polityczną niepoprawność.

Takiej zabawy językiem czytelnik znajdzie w 500 zdaniach całe mnóstwo. Ale nie znaczy to, że nie spotka się z głębokimi filozoficznymi przemyśleniami, czy wiedzą dotyczącą kształtowania się języka polskiego na przestrzeni lat.

Dla kogo

Książkę tę polecam każdemu. Choć ciężko się ją czyta, bo to 501 odrębnych dzieł. Mnie zajęło to ponad rok. Brałem ją do ręki w wolnych chwilach, czasami po to, aby przeczytać jedno zaledwie hasło, czasami, aby zapoznać się z kilkoma.

Szczególnie polecam ją – i to powód dla którego zamieszczam jej opis na biznesowym blogu – przedsiębiorcom. To niesłychanie istotne, żeby znać kontekst sformułowań, używanych przez biznesowych partnerów. Unikniemy w ten sposób niezręcznych sytuacji, a często zabłyśniemy w towarzystwie.

fot. https://www.50plus50.com